Kategorie
Artykuły

Afera z olejem kokosowym, oraz 4 mity na jego temat.

O oleju kokosowym słyszymy wiele dobrego, ale jak się okazuje również wiele złego.

Dziś rozprawimy się z 4 mitami na temat oleju kokosowego.

Mit numer 1: Olej kokosowy pozwala schudnąć, przyspiesza metabolizm i dzięki temu pozwala zrzucić zbędne kilogramy




 

 

Fakt: Jak podają autorzy artykułu cspinet.org, jest to dość prawdopodobne, jednak w bardzo małym stopniu. W 2009 roku poddano eksperymentowi 40 brazylijskich kobiet. Jednym kazano spożywać dwie łyżeczki oleju kokosowe, a innym dwie łyżeczki oleju sojowego. Co prawda nie zauważono drastycznych spadków masy ciała u kobiet, jednak średni spadek tali u kobiet spożywających olej kokosowy wynosił z 39 do 38,5 cala, wiec szału niema. Inne badania pokazują, że osoby jedzące olej kokosowy wykonany w całości z trójglicerydów o średnich łańcuchach lub MCT, pomagał spalać o 60 kalorii dziennie więcej. Należy jednak pamiętać, że zawartość łańcuchów MTC w sklepowym oleju kokosowym to niecałe 10%

Największy udział w oleju kokosowym ma kwas laurynowy. Stanowi on ponad 50% zawartości. –Człowiek potrzebuje długołańcuchowych kwasów tłuszczowych np. by budować struktury błon komórkowych. Kwasów z oleju kokosowego do tego nie wykorzysta. Te ostatnie są tylko źródłem energii

Mit nr 2: Olej kokosowy jest dobry dla serca.




Fakt: Nie do końca stwierdzono czy olej kokosowy obniża ryzyko chorób serca, lecz naukowcy z Brazylii pokazują, że spożywanie oleju palmowego może wpływać na obniżenie poziomu złego cholesterolu (LDL)  oraz dobrego cholesterolu. Malezja która jest głównym producentem oleju kokosowego przeprowadziła badania dotyczącego tego oleju. Podawano go w proporcjach 20% oleju kokosowego, oraz 20% oliwy z oliwek. Po pięciu tygodniach LDL był wyższy o 8 % i o 7% większy poziom HDL

Podsumowując: wzrost złego i dobrego cholesterolu był prawie na tym samym poziomie.

Mit 3: Olej kokosowy może chronić mózg przed demencją.

Fakt: W chorobie Alzchaimera, mózg traci możliwość radzenia sobie z glukozą, dlatego nazywany jest cukrzycą mózgu. Olej kokosowy nie ma większego wpływu na leczenie zapobieganie lub profilaktykę choroby Alzaimera. Jedynym faktem który mógłby pomagać leczyć demencje, jest to że organizm mógłby przekształcać MTC dostępne w oleju kokosowym na ketony. Lecz niestety nie dowiedziono, że olej kokosowy pozytywnie wpływa na zahamowanie demencji.

Mit 4: Olej kokosowy zwalcza bakterie, a także wirusów jak HIV

Niestety wszelkie badania mówią, że nie ma o tym mowy. Olej kokosowy w żadnej sposób nie potrafi zabiegać, leczyć schorzeń bakteryjnych.

Jak pokazują etykiety, zawartość oleju kokosowego to w 90-99% to tłuszcze nasycone które nie mają dobrej sławy.

Tutaj na chwile się zatrzymamy, ostatnio wybuchła afera z olejem kokosowym. Jak podaje PAP:

Według danych American Heart Association 82 proc. tłuszczu w oleju kokosowym stanowią tłuszcze nasycone. To więcej niż w maśle (63 proc.), wołowinie (50 proc.) i smalcu wieprzowym (39 proc.). Eksperci AHA sugerują zastępowanie tłuszczów nasyconych oliwą z oliwek, olejem słonecznikowym oraz opartymi na nich tłuszczami do smarowania.

Nie wiem na ile to odkrycie nowe i odkrywcze, skoro wystarczy zerknąć na etykietę która jest na każdym produkcie, to ona wskazuje ilość tłuszczów nasyconych. Przykładowo tutaj mamy ich ponad 90%. 

W istocie olej kokosowy może podnieść poziom, zarówno dobrego jak i złego cholesterolu, ale jak zawsze w życiu chodzi o proporcję. Jednym z ważnych aspektów oleju kokosowego wcale chyba nie jest kwestia tego, czy ma więcej nasyconych czy nienasyconych tłuszczów i jak to wpływa na organizm. Ważne jest co się dzieje z tłuszczem podczas smażenia. Do smażenia należy używać tłuszczy nasyconych, ponieważ to one mają wyższą temperaturę dymienia.




Temperatura dymienia – czyli moment kiedy rozpada się na glicerol oraz wolne kwasy tłuszczowe. Ważnym aspektem kokosowego jest fakt, że posiada najmniej nienasyconych tłuszczy z olei roślinnych, tym samym najlepiej nadaje się do smażenia. Podsumowując, jeżeli nie jesteście zablokowani ideologicznie, to warto używać tłuszczy pochodzenia zwierzęcego, takich jak np masło klarowane. Jeżeli jednak jesteście bezmiesni, warto używać oleju kokosowego do smażenia, pamiętając równocześnie, by dbać o tłuszcze nienasycone których dużo jest w olejach roślinnych.

Ostatnia wskazówka, tłuszcz jest nam potrzebny, bezwzględnie, jest nośnikiem witamin rozpuszczających się w nim, tak więc, należy o nim pamiętać.

Umiar oraz czerpanie z wielu źródeł. Chyba to jest podstawą zdrowego żywienia.

Kategorie
Artykuły

Jak robić odpowiedzialnie lody? Czy ser kozi pasuje do lodów? O tym, w szczerej rozmowie z właścicielami lodziarni Marczak [WYWIAD]

Kiedy myślimy o lodach, od razu robi się nam przyjemniej. Ostatnio miałem przyjemność rozmawiać z Panią Karoliną Marczak, właścicielem oraz twórcą lodziarni w Szczecinie. Jest to wywiad pełen prawdy o tym, jak robi się lody. Również o tym, czym różni się produkcja rzemieślnicza od produkcji masowe. Pani  Karolina z rozbrajającą szczerością tłumaczy również,  czym lody rzemieślnicze różnią się od tych wytwarzanych na skale przemysłową. Zapraszamy do pierwszego wywiadu z serii ciekawych spotkań. Zapewne będzie ich jeszcze więcej.

Etykietnik.pl: Nasza filozofia to mocne przekonanie o dobrym i zdrowym jedzeniu. Nie pochwalamy masowej produkcji przemysłowej, dlatego nasze lody wytwarzamy w sposób rzemieślniczy, co pozwala nam na kontrolę jakości produktów oraz procesu produkcji. Jak rozumiecie rzemieślnicze podejście, co ten termin według was oznacza?


Lody Marczak: Receptura została stworzona przez mojego Tatę i pozostaje niezmienna od ponad 30 lat. Do produkcji lodów nie używamy półproduktów oraz nie kupujemy gotowej bazy lodowej. Dysponujemy dwiema maszynami i dwoma pasteryzatorami. W pasteryzatorach robi się masę lodową. Korzystamy z mleka pełnego, czyli czystego mleka, takiego jak 30 lat temu.

Etykietnik.pl: Czyli nie stosujecie mleka UHT?

L.M:Powiem szczerze, że korzystamy z mleka w proszku, które nie cieszy się pozytywną opinią, lecz dla nas ważny jest fakt, iż jest to mleko niemodyfikowane. Często do mleka w proszku dodawane są różne niepotrzebne składniki. My mamy czyste mleko.Najwyższej jakości  

E: Czy to oznacza, że mleko UHT to ściema?

L.M.: UHT to tak naprawdę biały płyn z odrobiną tłuszczu. Nie zrobimy z niego ani śmietany, ani masła.  

E: Dobrze, znamy zatem już pierwszy składnik, co dalej?

L.M:Używamy polskiego białego cukru i syropu  ziemniaczanego pozyskiwanego z polskich ziemniaków.

E: Białego?

L.M: Tak, biały cukier pozyskiwany jest z ziemniaków i nie wstydzimy się tego, że go używamy. Obecnie jest duża nagonka na cukier modyfikowany, czyli syrop glukozowo-fruktozowy, który jest najczęściej pozyskiwany z kukurydzy. W procesie produkcji takiego cukru również kukurydza jest z reguły modyfikowana genetycznie. My używamy polskiego ziemniaka.

E: Co poza mlekiem i cukrem znajduje się w Państwa lodach?

L.M: Śmietana, taka najprostsza, z 7-dniowym okresem przydatności do spożycia. W przypadku tego składnika jest to najzdrowszy wariant. W ten sposób uzyskujemy bazę do lodów. W skład wchodzą jeszcze stabilizatory, które są niezbędne. Używamy gumy guar, czyli zwykłego błonnika w stężeniu 0,02% całej masy lodowej.

E: Dlaczego stabilizatory są koniecznym składnikiem lodów?

L.D: Bez nich lody by się nie skleiły.

E: Co dalej dzieje się w procesie produkcji?

L.M: Następnie lody pasteryzujemy.

E: Dobrze, ale przecież kiedyś te lody robiło się bez stabilizatorów?

L.M:Również 30 lat temu dodawało się inne preparaty do stabilizacji, takie jak jajko czy skrobię,

E: Czy chodzicie na skróty w produkcji?

L.M: Nie!

E: A jest pokusa by szukać oszczędności?


L.M:Oczywiście, jest taka pokusa, ale tutaj nie ma miejsca na kompromisy. Kiedy mam do wyboru truskawki klasy A lub klasy B i mogę przy  10 kilogramach zaoszczędzić 30 zł, to i tak wybieram klasę A.

E: Jak nauczyliście się robić lody? Czy są studia z lodziarstwa? 😉

L.M.:Obecnie powstają szkoły rzemieślnicze uczące nowoczesnych technologii produkcji lodów. Jednakże moim celem jest powrót do korzeni. W latach 80. lody robiło się z proszku i wody, a wszyscy i tak zachwycali się nimi, bo to była nowość. Później powstawały pasty, gotowe półprodukty i mieszanki. Pamiętam czasy, gdy do mojego taty byli wysyłani przedstawiciele i technologowie różnych firm a tata uprzejmie i stanowczo im dziękował. Mój tata miał swój pomysł na bazę mleczną, eksperymentował i udoskonalał ja przez te 30 lat. W końcu stworzył mieszankę z której robimy lody i jesteśmy   jej wierni. Nie chciał żadnych nowych technologii i trzymał się swoich składników. Niektórzy się śmieją, że nasze lody mają smak śmietanki, tej z dawnych lat.

E:Jaki jest najbardziej odjechany smak, który tutaj wymyśliliście?

L.M.Hm, ser kozi z czarną porzeczką.

E: Ok, mamy gotową masę, której następnie trzeba nadać smak. Jak to robicie?

O wszystkie produkty dbamy sami. Jak produkujemy lody orzechowe, to orzechy obrabiamy sami: prażymy je i karmelizujemy. Gdy robimy lody o smaku sernika z malinami, sos malinowy przyrządzamy sami.Bierzemy mrożone owoce, a nie gotowe pasty.

E: Ile kosztuje u was gałka lodów?

L.M. 3,50 zł.

E: Skoro znamy jasną stronę mocy, czyli jak robić odpowiedzialnie lody, to w jaki sposób inni producenci uzyskują cenę gałki w wysokości 1,50 zł lub 2,50 zł?

L.M: Przede wszystkim jest to masowa produkcja, a ta zawsze się opłaca. Skoro produkują oni tony lodów na miesiąc, to jednocześnie muszą zapewnić długą datę przydatności do spożycia. Lody są również napowietrzane do ekstremalnego poziomu, by wtłaczać mniej wartościowych i jednocześnie droższych składników.

E: Chce Pani przez to powiedzieć, że mamy mniej lodów w lodach?

L.M: Tak, jeżeli kupi Pan wiodącą markę lodów, to łatwo wyczuć ich lekkość.U nas 750 ml lodów czyli kubełek, waży ponad pół kilo. W naszej produkcji mamy zupełnie inne priorytety.

E: Czy w składzie lodów znajdują się jajka?

L.M: Nie używamy jajek.

E: Jak podchodzicie do popularnych trendów w gastronomii? Dostaniemy u was lody wegańskie, wegetariańskie lub bezglutenowe? A może bez cukru?

L.M: Nie, nie podążamy za takimi trendami. Tak jak Pan mówi, są to trendy, a zatem zmieniają się z czasem. Trudno jest określić, w jakim stopniu jest to kwestia mody, a w jakim – względy zdrowotne lub etyczne. Jesteśmy cukiernio-lodziarnią. Nie ukrywam, że używam zwykłego białego cukru. Jeśli ktoś chce zjeść coś słodkiego, u nas dostanie gałkę lodów, którą się nasyci. To ma być smaczny deser.

E: Jak to jest z tą konkurencją? Boicie się?

L.M: Nie, raczej nie. Założyliśmy lodziarnię jako jedni z pierwszych. Lody wymagają dużego nakładu pracy. To nie jest tak, że można otworzyć 10 punktów i nie stracić na jakości. Jestem przekonana, że gdybym do naszej lodziarni wprowadziła kolejny produkt, np. ciasta, miałoby to wpływ na jakość produktu głównego. Mimo że wydaje się, iż są to tylko lody, to nad tym jednym produktem pracuje aż osiem osób. Chcemy robić to najlepiej i na tym się skupiamy. Wierzę, że nasi Klienci to doceniają, dlatego nie boimy się konkurencji.

E: Skąd rok 1985 w waszym logo?

L.M W tym roku Tata zaczął kręcić lody w Kępnie.

E: Kto u was eksperymentuje ze smakami i decyduje o wejściu smaku do sprzedaży?

L.M. Wszyscy mamy pomysły, kłócimy się, smakujemy.

E: Czyli model włoski pracy.

L.M.:Ha, ha, może nie aż tak temperementnie, ale mamy fajną ekipę, często ci sami ludzie wracają do nas na nowy sezon.

E: Czy to jest duży rynek, czy odczuliście wysyp nowych lodziarni?

L.M: Mamy swoich stałych Klientów, dlatego nie odczuwamy tego, że na rynku pojawiają się inne lodziarnie. Mając na uwadze to, że rynek jest duży i podzielony na różne grupy Klientów, wiem na przykład, że nasza lodziarnia nie jest dla studentów.

E:Dlaczego?

L.M: Uważają oni, że porcje są za małe.

E: W innych lodziarniach są większe porcje?

L.M. Tak, ale ocena deseru po jego wielkości może być złudna. Rzadko myślimy o tym, że dostając większą porcję w tej samej lub nawet niższej cenie, jej jakość musi być niższa. Nasze gałki są syte, jest tam dużo owoców, naszych sosów oraz dodatków, które robimy sami.

E: Co Marczaki robią w zimę?

L.M:Odpoczywają. Pracujemy przez sześć miesięcy w roku bardzo intensywnie. Później mamy dwa miesiące mniejszych obrotów. Gdy zbliża się listopad, nasi stali Klienci wiedzą, że niedługo będzie zamknięte i składają zamówienia. Czasem nawet na kilka kilogramów lodów na zapas.

E: Dalej jeszcze to lubicie?

 

 




L.M. Oczywiście!
To jest moje pierwsze dziecko, drugie urodziło się w tamtym roku.

E: Czy nazwalibyście swoje lody luksusowymi?

L.M: Jeśli tak nazwie je Klient, to ja będę bardzo szczęśliwa, ponieważ nauczyłam się, że opinie o produkcie powinien dawać tylko Klient. Ja nigdy nie nazwałam swoich lodów najlepszymi.

Jeżeli ktoś otwiera lodziarnię lub kawiarnię i reklamuje się, że ma najlepszą kawę w mieście, to kto to powinien oceniać: Klient czy właściciel. Jeśli ktoś nazwie nasze lody luksusowymi, to ja bardzo się ucieszę. Zresztą w tym roku nasze ceny poszły w górę i nie usłyszałam żadnych zastrzeżeń od naszych stałych Klientów. Oni wiedzą, jak produkujemy.

E: Dostaje się wam czasem? Doświadczacie hejtu?

L.M: Chyba nie. Nie mamy również funkcji oceniania na Facebooku. Ludzie są różni, czasem mają gorszy dzień i mogą dać upust swojej frustracji. W naszej lodziarni zawsze jest któryś z właścicieli. Jesteśmy otwarci na wszelkie sugestie.

E: Czy to trudny rynek?

L.M: Przede wszystkim jest to trudna praca. Mamy takiego przedstawiciela, który czasem do nas przyjeżdża i chce nam coś sprzedać. Twierdzi, że o lodach wie wszystko, więc zapytałam go, dlaczego nie otwiera własnej lodziarni? Wie Pan, co mi odpowiedział? Że nie lubi ciężko pracować. 

E: Czego byście sobie życzyli na przyszłość?

Chcielibyśmy, żeby nasze lody wciąż smakowały. Były jeszcze lepsze. By zawsze gdy komuś przyjdzie ochota na słodki deser, to aby od razu pomyślał o lodach Marczak.

 

Podsumowanie: Kiedy rozmawiałem z Panią Karoliną czułem się trochę tak, jak bym dostał się do małej włoskiej uliczki. Nasz wywiad był przerywany, ponieważ Pani Karolina pozdrawiała swoich klientów, po imieniu. Nie przeszkadzało to w ogóle. Można było odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z liczną rodziną. Jest tak, że kiedy rozmawiasz z kimś, to tworzy się  energia, a ta którą czułem od Pani Karoliny, była bardzo pozytywna. Rozbrajająca szczerość, konkrety, pasja i miłość do tego co się robi. Chyba tak można by podać komuś przepis na smaczne lody.

Kategorie
Artykuły Ciekawe artykuły

Mleko roślinne do kawy, porównanie. Część II

Dziś wracamy do tematu, mleko roślinne do kawy. Przeanalizujemy kolejne mleka roślinne do kawy, które dostępne są na co dzień w sklepach takich jak: Biedronka, Carrefour, Lidl, Rossmann, Auchan, oraz Kaufland.

Poprzedni wpis traktował o mleko roślinne jest  dostępne w sklepach osiedlowych oraz Selgros. Będziemy przyglądać się składowi oraz jakości mlek roślinnych do kawy. Kiedy uda nam się przeanalizować już wszystkie dostępne mleka w sklepach wielkopowierzchniowych, zajmiemy się ich dogłębną analizą, ale to już w części III. Wybierzemy tylko te, które nie budzą żadnych wątpliwości swoim składem, udamy się do ekspresu i już doświadczając, sprawdzimy, które nadają się do spieniania, które nie. Poddamy ocenie również smak oraz to jak komponuje się z espresso, oraz czy można zrobić z nich podstawowe wzory latte art.
Mleko roślinne do kawy Alinor – mleko sojowe z wapniem

Skład: woda, soja 8%, sok jabłkowy z koncentratu, algi 0,4% Mleko charakteryzuje się krótkim składem. Produkt markowany jest przez tego samego producenta, który produkuje już wcześniej znane nam produkty firmy Vitariz. Co prawda zupełnie nie rozumiem, faktu, że znajduje się tam sok jabłkowy, ale różne cuda człowiek widział i może autor ma nam coś ciekawego nam do przekazania. Nie mam się do czego przyczepić.

Mleko roślinne sojowe Alinor – czekoladowe.

Skład: woda, cukier trzcinowy, soja 8%, kakao 2,5%, karagen.

Zawsze kiedy, analizuje skład i na jego drugim miejscu znajduje się cukier, odwracam etykietę w miejsce wartości kalorycznej i z podejrzliwością sprawdzam, ile tego cukru tam się znajduje. Tutaj jest to dla mnie dość pozytywne zaskoczenie, bo węglowodanów ogólnie jest 6 gr, a samego cukru 1,5 gr na 250 ml więc bardzo niedużo. Do tablicy również został wywołany karagen, o którym krążą plotki, że jest rakotwórczy. Jak dowodzą najnowsze badania, nie jest on szkodliwy. Pewne nieścisłości powstały z powodu Dr. Joanne Tobacman, ale mało kto wie, że ta pani badała akurat zdegradowaną molekularne postać karageniny, zwaną „poligeenan”, której nie stosuje się w przemyśle spożywczym. Co ciekawszych zapraszam do kliknięcia odnośnik.

Mleko roślinne sojowe Alinor – waniliowe.

To jest coś dla amatorów wanilii, to mleko roślinne do kawy, zostało wzbogacone o naturalny aromat wanilii.

Skład: 8% soi, cukier trzcinowy, którego jest 0,8 gr na 250 ml napoju, więc naprawdę jest to wartość symboliczna. Jest tak, jak się spodziewałem, marka Alinor, czyli siostrzana marka, Vitariz charakteryzuje się dobrym i krótkim składem. Co jest ważne, zawartość cukru w tych napojach stoi na bardzo symbolicznym poziomie, wystarczy sobie przypomnieć, gdzie wcześniejszych porównywanych napojach było 6, czasem 8 g na 250 ml, w napojach tej marki jest ich raptem 1,5 g, lub 0,8 g co zasługuje na produkt praktycznie bez cukru. Wiec, jeżeli szukacie fajnych mlek z ciekawym składem, to spokojnie można po nie sięgnąć.

Sięgam teraz po mleko roślinne

Scotti – napój ryżowy

Skład: woda, ryż 16%, olej ryżowy, algi, oraz sól morska. Skład jest bardzo dobry, do niczego nie można się przyczepić. Jednak wielkim minusem jest zawartość cukru, którego w 100 ml jest aż 8,5 g. W porównaniu z poprzednią marką jest to wręcz cukrowy ulepek, bo na szklankę 250 ml tego cukru przypada, 21,25 g! To jest ogromnie dużo. Jednak w składzie nie ma mowy o cukrze dodawanym sztucznie.

Scotti – napój ryżowy

Skład: woda, ryż 14%, guinoa 3%, olej ryżowy, oraz sól. Guinoa to inaczej komosa ryżowa, dość duża zawartość białka, zawiera wszystkie niezbędne kwasy, Jest bogatym źródłem manganu, magnezu, wapnia, żelaza, miedzi i fosforu. Niestety mimo tak ogromnego potencjału, zawartość cukru w tym napoju jest również dość znaczna, ponieważ kształtuje się na poziomie 8,3 g na 100 ml. Jednak uwaga, uczciwość nakazuje mi bardzo mocno zaznaczyć, producent nie wykazuje w składzie cukru dodawanego sztucznie. Co więcej, zaznacza dość jasno: „Zawiera naturalnie występujące cukry”. Podsumowując, jeżeli weźmiemy pod uwagę skład, oraz to, że producent nie dosypuje żadnego cukru, to jest to napój naturalny, bardzo zdrowy, jednak z potrzebą zaakcentowania, dużej ilości cukru.

Scotti – napój kokosowy

Skład: woda, ryż 16%, mąka kokosowa, olej ryżowy, karagen, guma ksantenowa, naturalny aromat, sól.

No i tutaj niestety, nie dość, że nie mamy żadnych kokosów, a jedynie mąkę kokosową, to jeszcze do tego mamy stabilizatory, naturalne, lecz mimo wszystko stabilizatory, które zwiększają nam gęstość napoju. Mąka kokosowa jest świetna, lecz w mojej ocenie jest to jednak produkt przetworzony (wiórki się miksuje, suszy oraz ściera się na pył). Podsumowanie mlek Scotti, nie jest to zły produkt. Producent nie wrzuca tam zapychaczy oraz stabilizatorów, jedynym aspektem, na który warto mieć uwagę, to cukier, którego jest dużo w tym napojach, mimo że jest on naturalnie występujący. Może nie dajmy się zwariować?

Czas na markę Primavena.

Primavera mleko roślinne mleko owsiane

Skład: woda, owies 12%, olej słonecznikowy, sól morska. Skądś już znamy ten skład. Bez żadnych składników, które nam są niepotrzebne. Polecamy! Można się pokusić o stwierdzenie, fantastycznie. Wiele osób, które czytało pierwszą część o mlekach roślinnych, pisało do mnie dlaczego nie zajrzę do Kauflandu, Rossmana, lub Biedronki. Słowa ciałem się stało:

 

Napój owsiany marki Kaufland

Skład: woda, pełnoziarnisty owies 12%, olej słonecznikowy, sól spożywcza. No proszę, można? Już nie pierwszy raz dostaje dowody na to, że marka własna marketu nie musi być zła. Zauważcie, że skład tego mleka jest praktycznie taki sam, jak mleko marki Primavena. Jedyną różnicą jest sól, która w pozycji poprzedniej jest sklasyfikowana jako morska, a w napoju marki Kaufland jest nazwana solą spożywczą. Przy założeniu, że marka własna z reguły jest tańsza, jest to bardzo ciekawa opcja.

Napój sojowo-ryżowy marki Kaufland

Skład: woda, soja 5%, ryż 5%, sól morska. Skład bez zarzutu, świetny, prosty. W tej pozycji nie mamy wątpliwości, że sól pochodzi z gospodarstwa ekologicznego.

Napój migdałowy marki Kaufland

Skład: woda, cukier, maltodekstryna, sól spożywcza, lecytyna słonecznikowa. I tak jak zawsze to sprawdzam, kiedy w składzie występuje cukier, sprawdzam jego zawartość w produkcie, tabelka wykazuje nam 4,1 g węglowodanów, w tym 3,1 gr cukru na 100 ml, czyli mniej więcej na szklance będziemy mieć około 7 gr cukru.

Podsumowanie marki Kaufland: Kaufland pokazuje nam, że nie powinniśmy od razu dyskredytować mlek marek własnych marketów. Ktoś w końcu dla nich to produkuje. Często jest tak, że znany producent zajmuje się produkcją pod marką własną marketu. Jeżeli będziecie w Kauflandzie, spróbujcie ich oferty warto. Dostałem niezłą burę za to, że nie w porównaniu pierwszym nie została wzięta pod uwagę półka z produktami Rossmanna, nadrabiamy. Oto produkty sygnowane marką Rossmann

Ener bio napój migdałowy marki Rossmann

Skład: woda, migdały 7%, cukier trzcinowy, sól morska, zagęstnik guma guar. Na 250 ml produktu pochłoniemy 4,3 gr cukru.

Mleko migdałowe Rossmann jest dobre jakościowo, jednak, w zarówno części pierwszej, jak i kilka akapitów wyżej znajdziemy mleka, które nie posiadają w sobie, ani cukru, ani zagęstników/stabilizatorów.

Ener Bio napój orkiszowy marki Rossmann

Orkisz to nie jest popularny składnik. Wydaje się to bardzo ciekawa propozycja. I tutaj Rossmann ma czym się pochwalić, jeżeli chodzi o skład produktu: orkisz pełnoziarnisty 11%, olej słonecznikowy, oraz sól morska. Poziom cukru kształtuje się na poziomie 14,3 gr na 250 ml. To dużo, lecz producent nie podaje go w składzie, więc wydaje się, że są to cukry naturalne. Skład krótki, zwięzły i na temat.

Mleko orkiszowe marki Rossman
Ener Bio sojowy, marki Rossman
Ener Bio Napój owsiany marki Rossmann:

Skład: woda, owies pełnoziarnisty 11%, olej słonecznikowy, sól morska. Na 250 ml, przypada 15gr cukru. Jednak ciągle należy podkreślić, że producent nie wykazuje w składzie, żadnego cukru. Nawet nie mamy jak się rozwinąć nad tymi mlekami chyba, tylko jeżeli chodzi o ich smak, ale przecież o tym będzie w części trzeciej.

Ener Bio napój ryżowy marki Rossmann

Skład: woda, ryż 12%, olej słonecznikowy, naturalny aromat waniliowy 0,1%, sól morska oraz węglan wapnia. Nic dodać, nic ująć. Ener Bio napój sojowy Skład: woda, soja 8% i tyle naprawdę! Czy można wymarzyć sobie prostszy skład? Do tego, cukru tyle, co na lekarstwo, 2,5 gr na 250 ml. Rossmann robi niezłą robotę, jeżeli chodzi o napoje roślinne. Opcją wzbogaconą jest napój sojowy waniliowy, który ma większe „zagęszczenie” soi, bo aż 10.5% cukier (14 gr na 250 ml, dużo!) naturalny aromat waniliowy. Krótka uwaga, że jak już będziecie w Rossmannie i chwyci was ochota na napój sojowy, to lepiej wziąć ten bez wanilii, jest tam dużo mniej cukru i to o 11,5 gr na szklance.

Podsumowując: Rossmann wypuścił, świetną linię mlek roślinnych, nie ma w nich złych składników, nie ma zagęstników, oprócz wersji migdałowej, w której występuje guma guar. Zaznaczmy, jest to naturalny zagęstnik błonnikowy, lecz mimo wszystko zagęstnik, którego nie musimy jeść. Więc jeżeli nie macie w pobliżu sklepu ze zdrową żywnością, to w ciemno można brać produkty Ener Bio marki Rossmann. Skoro już jesteśmy w opcji niemieckiej, przejdźmy na drugą stronę ulicy, czyli do Lidla. Lidl oferuje nam kilka mlek roślinnych, oprócz mlek firmy Alpro, o, których było już w części pierwszej, ma produkty marki własnej.

Pilos napój sojowy

Skład: woda, 6,4% obranych nasion z soi, fosforan wapnia, maltodekstryna, guma gellan, witaminy, B2, B12, D Producent mleka Pillos w mojej ocenie zaprzecza trochę sam sobie, ponieważ na opakowaniu napisane jest, bez dodatku cukru, a w składzie mamy napisaną maltodekstrynę. Jak widać, nie jest to produkt świetnej jakości, mamy tam wypełniacz i stabilizator, oraz maltodektrynę. Jeżeli chodzi o zawartość cukru, to jest go 1,2 gr w 200 ml produktu więc nie dużo. Jeżeli macie do wyboru markę własną Kaufland oraz Pilos (Lidl) lub Rossmann to chyba warto skupić się na Kauflandzie, lub Rossmanie.

Pilos napój ryżowy

Skład: woda, ryż 10,6%, olej słonecznikowy, węglan wapnia, sól. Czy to możliwe, że cukrów naturalnych jest aż 15 gr w 250 ml szklanki? Wydaje mi się to znacznie ponad normę, po prostu bardzo dużo. To tak jak byśmy wrzucili ponad trzy łyżeczki do szklanki. Milibona – napój sojowy. Nie tylko Pilos, Lidl w swoim zanadrzu ma także, markę własną Milibona. Skład: woda, nasiona soi 6,8, węglan wapnia, guma gellan, fosforan wapnia, witamina E ryboflawina witamina B12. Nie wiem sam, czy ryż ma tak dużo cukrów? Skoro w napojach sojowych cukru jest 1,2 gr, a w wyżej wymienionym napoju ryżowym, aż 15g?

Podsumowując: Marki własne Lidla to raczej średniak, znajdziemy tam cukier w postaci maltodekstryny w niektórych aż 15g na szklankę, wypełniacze błonnikowe (guma gellan) oraz stabilizatory. Gdybym miał możliwość wyboru, to nie kupiłbym. Jeżeli jednak mieszkacie na pustyni albo totalnym odludziu to marka Pilos nie wyrządzi wam większych szkód. Zostawiamy już Lidl w spokoju, wyruszamy do Auchan, który kiedyś był Realem. Wchodząc na dział ze zdrową żywnością Auchana, można doświadczyć dużego wyboru zdrowych produktów. Półki z mlekami roślinnymi są duże, wybór znaczny. Jako pierwsze bierzemy na celownik firmę Frias, pochodzenie z Hiszpania.

Frias Soja Orginal

Skład: Woda, ziarno soi 13% i sól. Cukru 1,8 gr w 250 ml, więc również bardzo dobrze. Frias rządzi. Cena to jedynie około 6 zł więc naprawdę przystępna. Marka przez nas polecana. Już całkowicie na boku wspomnę, że mają bardzo ładną szatę graficzną.

 

 

Frias napój owsiany Frias

Skład: woda, owies 14%, sole wapniowe kwasu ortofosforwego, wit. D, sól, guma gellan, fosforan tripotasowy, zawartość cukru prawie 16 gr na szklankę, to dużo…jednak najprawdopodobniej są to cukru naturalne. Są to dodatki, które nie powodują znacznych skutków ubocznych prócz tego, że posiadają nadprogramowy błonnik, oraz wapno w różnej postaci.

Frias napój ryżowy
Frias napój ryżowy

Skład: woda, ryż 12%, olej słonecznikowy, sole wapniowe kwasu ortofosforwego, guma gellan, fosforan tripotasowy, czyli tak naprawdę skład typowo kopiuj, wklej, tylko zmienia się główny składnik z napoju owsianego.

Napój Koko Dairy Free.

Skład: woda, mleko kokosowe, koncentrat z soku winogron, fosforan wapnia, estry sacharozy i kwasów tłuszczowych, sól, barwnik karoteny, witamina D2. Po co dodawać do produktu naturalnego barwnik? Po co dodawać estry, mimo że są naturalne? Do produkcji, wykorzystywane są głównie oleje roślinne, lecz uwaga dla wegan i wegetarian, zdarza się zastosowanie tłuszczów zwierzęcych. Niektóre grupy jak np. weganie, Muzułmanie czy Żydzi muszą unikać tych produktów. Jedynie producent tych dodatków może udzielić dokładnych informacji na temat pochodzenia kwasów tłuszczowych. Kwasy tłuszczowe pochodzenia roślinnego i zwierzęcego są chemicznie identyczne. Tutaj mamy typowy przykład chęci ulepszania czegoś, co ulepszania nie potrzebuje, sam bym unikał.

Firmy Ecomil to znowu Hiszpania, przyjrzyjmy się składowi tych produktów.

Ecomil– mleko kokoswe.

Skład: woda, mleko kokosowe 8,5%, syrop z agawy, skrobia z tapioki, aromat kokosowy naturalny, sól, mączka chleba świętojańskiego inaczej karob, lub guma karobowa. Jeszcze inaczej E410.

Pierwszy raz spotykam się z zastosowaniem syropu z agawy do produkcji, ponieważ nie należy do najtańszych. Mączka chleba świętojańskiego, również jest produktem naturalnym, zdrowym zastępstwem kakao, jak i skrobia z tapioki.  Karob, jak i tapioka spożywane w dużej ilości powodują wzdęcia, ponieważ są naturalnym błonnikiem. Podsumowując, nie jest to produkt, który nas zatruje, jednak jest w nim dużo rzeczy, których sam nie chciałbym spożywać. Dlaczego? Ponieważ kupując mleko roślinne, nie chciałbym kupować mleka z zagęstnikami, imitującymi ich aksamitny skład. Czy kupować? Jak nie przeszkadza wam dodatkowy błonnik, to tak. Producent proponuje również ten sam produkt bez cukru, który różni się tylko tym, że nie posiada w swoim składzie syropu z agawy.

Eco mil – mleko migdałowe

Skład: woda, cukier trzcinowy, migdały 2%, maltodekstryna z kukurydzy, skrobia z tapioki, olej słonecznikowy, mączka chleba świętojańskiego. Cukru jest 3,2 gr na 100 ml, czyli około 8gr samego cukru na szklankę. Powiem tylko tyle, że można znaleźć napoje roślinne zarówno bez cukru, oraz maltodekstryny, bez skrobi i innych błonników. Sam produkt ma w sobie dodatki obojętne dla naszego organizmu.

Berief napój ryżowy

Skład: woda, ryż 18%, olej słonecznikowy, sól morska, węglan wapnia. Berief, napój ryżowy, naturalny Zawartość cukru 5,7 na 100 ml, więc mamy ponad 14gr cukru na szklankę napoju. Teoretycznie naturalnego, bo producent milczy. Węglan wapnia uznawany jest za środek nieszkodliwy, jednak w nadmiernych ilościach może powodować bóle brzucha. Berief soja fit dostępny w Auchan. Skład: woda nasiona soi 8%, cukier trzcinowy, naturalny aromat wanilii, sól morska, czerwone algi morskie. W szklance można spotkać, 5,7 gr na 100 ml napoju. I jeszcze raz, można znaleźć tutaj napoje bez sztucznego dodatki cukru. Jeżeli nie przeszkadza ci jego dodatek, smacznego. Poza mankamentem cukru jest to napój ze świetnym składem.

Rice Dream o smaku wanilii Mleka Rice Dream z dodatkiem wapnia Rice Dream – ekologiczny bez mleczny napój ryżowy o smaku wanilii.

Skład: woda, ryż 14%, olej słonecznikowy, naturalny aromat z wanilii (0,1%), sól morska. Cukru 14,4 g w 200 ml. Producent proponuje nam ten sam napój wzbogacony o wapń. Jednak prócz wapnia dorzuca nam w pakiecie gume gellan. W wersji trzeciej ten sam napój jednak bez wanilii, bez gumy gellan, czysty napój o bardzo dobrym składzie gdzie występuje ryż, olej słonecznikowy, sól morska. Całą linię można podsumować jako bardzo dobrą.

Almond dream z wapniem i witaminami
Almond dream z wapniem i witaminami – napój migdałowy z wapniem i witaminami.

Skład: woda, dekstroza, migdały 2,5%, skrobia ryżowa, węglan wapania. Guma gellan, sól morska witaminy E, D2, B12, oraz lecytyna słonecznikowa w 250 ml, około 10 gr cukru. W składzie występuje dekstroza nazywana często cukrem gronowym. Bardzo szybko się wchłania. Mleko ma w sobie jednakowo dodatek cukru (dekstroza) wypełniacz, czyli guma gellan oraz skrobie. Może inny napój? Boison – napój owsiany sterylizowany UHT, Skład: woda, owies 11%, olej słonecznikowy, sól morska, 14 gr cukru na szklankę. Gdyby nie ten cukier byłoby świetnie. Jednak z uporem, będę zaznaczał, nie ma go dodawanego sztucznie.

 

Boison napój owsiany
Boison napój czekoladowy
Boison napój sojowy
Boison – napój czekoladowy sojowy.

Skład: woda, soja 8%, cukier trzcinowy, czekolada w proszku 1%, kakao, karagen, guma ksantanowa, 18 g cukru na 200 ml napoju. Tutaj już nie jest tak dobrze, stabilizatory, cukier dodawany sztucznie do produktu.

Boison napój sojowy

 Skład: woda, soja 7,4%, cukier trzcinowy, karagen, guma ksantanowa, naturalny aromat waniliowy, 11 gr cukru w 200 ml napoju. Trzej przedstawiciele marki Boison mają wszystko, czego nie lubię w napojach roślinnych. cukier dodany sztucznie, zagęstniki, czekoladę w proszku.

Soja So Lecker ryżowy
Soja So Lecker Waniliowy
Soja so lecer o smaku wanilii.

Skład: woda, ziarna soi 7%, cukier trzcinowy, naturalny aromat wanilii, sól morska. Soja so lecer reis skład: woda, nasiona soi 8%, ryż 6%, sól morska. 4,8 gr cukru na 100 ml Źle nie jest, bo nie ma żadnych wypełniaczy, żadnych gum, błonników. Cukier występuje w opcji waniliowej, wiec warto mieć go na względzie przy wyborze.

 

Vitanella, napój sojowy klasyczny

Po pierwsze, mamy tutaj do czynienia z napojem UHT, czyli poddawanym wysokiej temperaturze. W ciągu kilku sekund podgrzewa się napój do ponad ponad 100 °C tym samym go sterylizując.

Skład: woda, soja 7,2%, cukier, węglan wapnia, guma gellan, sól morska, fosforan potasu, witaminy E, B2, B12. Skład nie powala, po pierwsze mamy tam cukier dosypany sztucznie, stabiliztor.

Podsumowanie: Mamy za sobą I część mlek roślinnych do kawy oraz część drugą. Łącznie udało się przestudiować około 60 rodzajów mlek roślinnych. Poniżej drogi czytelniku, masz link do tabeli, która posiada każde mleko roślinne do kawy, poddawane analizie w tych dwóch częściach wpisu Możesz swobodnie je sortować, np ze względu na zawartość cukru, soli, tłuszczy, węglowodanów. Dzięki temu sam będziesz mógł zdecydować, o jakiego tym wyboru dokonasz. Mam świadomość, że jest kilka determinantów, które będą wpływały na wasze wyboru. Na pewno będzie miało wpływ to, który ze sklepów macie blisko, wasze preferencje smakowe, oraz często upodobania.

P.S. Jeżeli spodobał ci się nasz artykuł, nie zapomnij podzielić się nim na facebooku i innych mediach społecznościowych (ikonki poniżej). Fajnie jak klikniesz też tę gwiazdkę na dole. 😉 A teraz zapraszam cię do trzeciej części, gdzie odpowiadamy, które mleko wybrać.

Kategorie
Artykuły

Tabela wartości odżywczych 54 mlek roślinnych

Tabela to świetne uzupełnienie wpisu o mlekach roślinnych. Zarówno części I jak i część II. Wpisy jak i sama tabela to dość obszerny przewodnik po rynku najbardziej dostępnych mlek roślinnych w czasie zakupów codziennych

Nazwa produktuTłuszcz w gr/100 mlwęglowodany g/100 mlcukry/100 mlBłonnik g/100 mlBiałko na 100 mlSól na 100 ml
Alpro Soya Oryginalny1,82,52,50,53,00,11
Alpro Soya o smaku waniliowym1,76,56,40,53,00,14
Alpro Soya – kompleksowa opieka2,28,32,50,42,50,04
Valsoia napój czekoladowy, sojowy1,8109,50,63,30,17
Joya napój kokosowy0,92,61,90,20,10,10
Alpro Soya for Professionals1,92,72,50,63,30,08
Alpro Soya bez cukru1,8000,63,30,07
Valsoia – napój ryżowy1,2146,90,20,30,10
Valsoia napój migdałowy1,13,23,00,10,40,1
Alpro, Napój owsiany1,56,83,31,40,30,10
Alpro Rice Dolce1,312,25,000,10,10
Joya napój kokosow- ryżowy1,811,45,90,40,30,09
Joya napój ryżowy0,8122,80,30,20,10
Natumi napój z kaszy jaglanej1,1105,50,50,70,08
Natumi, Napój ryżowy1,19,97,10,10,10,08
Natumi, Soya natural2,12,00,80,53,60,04
Natumi napój jaglano- waniliowy1,48,95,90,50,50,12
Vitariz mleko ryżowe1,110,57,00,70,40,1
Vitariz mleko ryżowo kokosowe2,4107,00,70,40,1
Vitariz mleko migdałowo ryżowe.2,010,58,00,50,60,1
Vitariz mleko ryżowo leszczynowe2,6107,50,60,80,1
Alinor - mleko sojowe1,81,510,83,50,5
sojowe Alinor - czekoladowe2,39,09,03,03,50,1
Alinor – waniliowe2,04,03,80,73,40,05
Scotti - napój ryżowy0,413,18,5-0,20,10
Scotti - napój ryżowy z komosą1128,3-0,50,1
Scotti - napój kokosowy1,1138,50,80,60,1
Primavena - mleko owsiane3-6--0,3
owsiany marki KauflandMusimy uzupełnićMusimy uzupełnićMusimy uzupełnićMusimy uzupełnićMusimy uzupełnićMusimy uzupełnić
sojowo-ryżowy marki KauflandMusimy uzupełnićMusimy uzupełnićMusimy uzupełnićMusimy uzupełnićMusimy uzupełnićMusimy uzupełnić
migdałowy marki Kaufland1,14,13,10,50,50,12
Ener bio napój migdałowy marki Rossman3,11,71,70,71,00,11
Ener Bio Napój owsiany marki Rossmann1,46,05,20,50,60,1
Ener Bio napój ryżowy marki Rossmann1,99,04,50,20,10,1
Ener Bio napój sojowy1,50,90,70,42,60,08
Pilos napój sojowy1,90,80,60,83,50,05
Pilos napój ryżowy1,110,56,0-0,20,10
Milibona - napój sojowy1,80,80,6-3,10,03
Frias Soja Orginal1,71,00,70,23,10,06
Frias napój owsiany0,88,36,30,51,40,07
Frias napój ryżowy1,19,57,30,50,20,07
Napój Koko Dairy Free21,91,60,10,20,1
Ecomil - mleko kokoswe2,35,963,5-0,10,1
Eco mil – mleko migdałowe1,34,63,2-0,40,02
Berief napój ryżowy1,26,15,70,20,30,13
Berief soja fit1,16,05,70,22,10,13
Rice Dream wanilia1,110,17,2-0,10,07
Almond Dream1,45,04,2-0,70,10
Boison – napój owsiany sterylizowany UHT1,27,250,80,50,08
Boison - napój czekoladowy sojowy2,110,19,40,93,70,04
Boison napój sojowy waniliowy26,85,80,63,70,02
Soja so lecer o smaku wanilii1,05,65,40,21,90,13
Soja so lecer reis0,95,24,80,21,80,08
Vitanella, napój sojowy1,83,93,7-3,20,10





Dostałem info, że tabela nie wczytuje się, oto wersja pdf, niestety brak jest możliwości sortowania.