Kategorie
Ciekawe artykuły Polecamy

Rokitnik, jedliście kiedyś w Szczecinie?

© Hans Hillewaert / Mówię rokitnik, co wam przychodzi do głowy? Mnie osobiście nie przychodziło nic do głowy, kiedy usłyszałem tę nazwę. Podczas zwykłego spaceru, moja sąsiadka zaproponowała, chodźmy na deser. Kiedy stwierdziłem, że mnie namówiła, udaliśmy się do nowo wybudowanego domu weselnego, dworku, Bukowy Park.

Stwierdziliśmy, kawa ciastko, piękna pogoda, psy poganiają, no idealnie. Usiedliśmy sobie na dworze, w towarzystwie pięknie zadbanej zieleni. Wyszedł do nas Pan. Poprosimy kawę oraz jakiś deser. Pan zaproponował nam wszystkie desery, jednak namawiał nas na deser z rokitnika.

Próbowali Państwo kiedyś? Nie, zgodnie stwierdziliśmy i nie za wiele przychodziło nam do głowy, kiedy padało słowo rokitnik. Już wam tłumacze co to jest za owoc: Zwany jest rosyjskim ananasem, nie jest wymagającą rośliną. W Polsce objęty częściową ochroną, to znaczy, że można go zbierać w wybranych miejscach. Smak, słodkawo-cierpkie i soczyste owoce, jednak stają się takie dopiero po przemarznięciu, trochę tak, jak aronia.  No ale, wracając do naszego deseru naszym oczom ukazał się następujący widok:

Sama prezentacja deseru była bardzo estetyczna i ładna, a smak? No smak powalił nas na kolana. Cierpkie, lekko kwaskowate nuty, przeplatające się z aksamitnością mascarpone. Nie wiem, czy kiedyś jadłem tak dziwne, a zarazem bardzo przyjemne połączenie. Kiedy zmieszasz sobie ten deser z lodami, powstaje nieprzeciętne połączenie. Reasumując. Zwykłe wyjście na deser okazuje się dość nieprzeciętnym kulinarnym doznaniem.

Cena: za dwie bezy Pawłowa, deser z rokitnika i dwie kawy 67 zł. Dużo i nie dużo jednocześnie.  Obsługa w dworku bardzo uprzejma, profesjonalna, przydało by się tylko podszkolenie z nazewnictwa kaw, ale może się czepiam. A czy wy mieliście kiedyś okazje jeść deser z rokitnika?

Kategorie
Przepisy

Wegańskie placki ziemniaczane

Zastanawiałeś się kiedyś jak zrobić najlepsze danie na świecie tylko wegan? Oczywiście, że placki ziemniaczane

Najprostszy przepis na wegańskie placki ziemniaczane:

1,5 kg ziemniaków

2-3 łyżki mąki ziemniaczanej

2-3 łyżki mąki pszennej/ kukurydzianej/ z cieciorki

2-3 cebulę

Sól, pieprz/chili.

Ziemniaki zbledłej, następnie dodaj cebulę oraz mąki. Na końcu smaż na oleju.

Rada: rozgrzej olej dość mocno, wtedy placki nie wchłaniają zbyt dużo oleju. Użyj ulubionych dodatków

Kategorie
Ciekawe artykuły Polecamy

Domowe sposoby na Przeziębienie – imbirówka

Idzie jesień to pewne. A kiedy idzie jesień dopadają nas katar, kaszel, gorączki oraz przeziębienia! Co robimy?

Biegniemy do apteki w celu doraźnej pomocy w postaci Fervexów i innych szybko działających środków. Mam dla was jednak coś, co pozwala unikać przeziębień, łagodzić ich skutki, kiedy już przyjdą, a do tego świetnie smakuję. Imbirówka to napój z którym spotkałem się pierwszy raz w Restauracji 5 smaków. Jest to wywar powstający z imbiru, cytryny, oraz miodu. Ma świetny smak, idealnie nadaje się na jesienną słote. Imbirówka to esencja wszystkiego co dobrego ma w sobie natura

Imbir – leczy przeziębienia, leczy migreny wspaniale rozgrzewa cały organizm. W medycynie chińskiej uchodzi za „gorący”, powodujący ogień w ciele.

Cytryna – świetne źródło wit C, doskonały przeciwutleniacz

Miód – naturalny antybioty, znany od lat. (tutaj macie świetny artykuł o tym jaki miód kupować)

Reasumując, imbirówka jest jest genialnym „lekiem na całe zło”

Jak ją zrobić?

Świeży imbir pokroić i wrzucić do wody, wystarczy spory kawałek, im więcej go dacie tym napar będzie ostry

gotować minimum 15 min. Poczekać aż napar się ostudzi, wycisnąć dwie cytryny i kiedy napar już będzie zdatny do picia (temp. 40 stopni wtedy miód nie traci swoich właściwości) posłodzić go miodem. Smacznego!! Dajcie znać czy wam smakuje. My pijemy imbirówkę jak tylko czujemy zbliżającą się jesień.