Kategorie
Artykuły Polecamy

Gdzie warto wpaść w Szczecinie? Gastrociekawostki

Miałem ostatnio taki dzień, kiedy musiałem biegać po mieście w celu załatwienia spraw, których nie załatwiam na co dzień. Są to sprawy, które często mają etykietę, o Boże w końcu muszę to zrobić. Jednak odnotowałem pozytyw, zobaczyłem nowe miejsca, uświadamiając sobie ich istnienie. Oto kilka miejsc, do których warto wpaść.
Na początek polecam zajrzeć do Krowarzywa. Jest to wegańska knajpa z burgerami wegańskimi. Otworzyli nową restauracje w Szczecinie. Na swojej stronie internetowej piszą o sobie tak:

Krowarzywa zrodziła się z pasji dwóch przyjaciół: Krzysztofa i Huberta. Wymarzyliśmy sobie małą knajpkę, w której sami będziemy mogli szybko i etycznie zjeść – zatopić zęby w pysznych roślinnych burgerach, przygotowywanych po naszemu: na miejscu, ze świeżych składników, serwowanych w solidnych porcjach i w przystępnych cenach.

Opracowaliśmy autorskie receptury, zatrudniliśmy wegańską załogę. I wystartowaliśmy, w marcu 2013.

Miałem przyjemność spróbować ich burgery zaraz po otwarciu w Warszawie w roku 2014 roku. Były przepyszne. Jak na rok 2014 zjedzenie burgera z buraka, kaszy gryczanej, białka gryczanego lub tofu, to było coś niesamowitego. Dziś to firma mająca kilkanaście burgerowni w całej Polsce. W Szczecinie otworzono knajpę w tym roku. Polecam spróbować.

Następne miejsce to Kawiarnia Lokalnie, na prawobrzeżu. Lokalnie to dobra kawa, wraz z osobami wiedzącymi jak tę kawę zaparzyć. Kawiarnia oferuje różne ciasta, ciastka, oraz inne desery pasujące do małej czarnej, oraz do puszystego cappuccino. Więcej o tej kawiarni napisałem tutaj

Zapraszam do zapoznania się z szczegółami na temat mojej wizyty w Lokalnie. 

Teraz będzie trochę o tym, że po mieście Chodzą Słuchy, czyli nowa cukiernia w Szczecinie na Rayskiego, jednej z najbardziej gastronomicznych ulicach Szczecina

Jest to mikro miejsce stworzone przez te same osoby które, odpowiedzialne są za cukiernie U Piekarzy Piszą o sobie tak:

Pieczemy. W szale twórczym godnym artystów lub wariatów – to jeszcze musimy ustalić.  Z pełną świadomością rezygnujemy z margaryny, jaj z chowu klatkowego, polepszaczy, konserwantów i gotowców – oddajemy hołd starej szkole piekarstwa i cukiernictwa. Ma być tak jak kiedyś i basta. Jesteśmy dla Was w stanie stuningować ciacha by wyglądały jak domowe, choć pewnie niejeden mistrz cukiernictwa kręci na to głową. Pysznie, domowo to nasza dewiza. Przez naszą piekarnie przechodzą tabuny dzieciaków i dorosłych, którym pokazujemy arkana naszej pracy – słowem nie mamy przed Wami żadnych tajemnic. Sprawdź jakie niespodzianki kryje dla Ciebie nasza stara piekarnia.

A o Chodzą Słuchy piszą tak:

Chodzą Słuchy, że lubimy dobrą kawę, słodki i słony tapas, a nasze tartaletki robimy według tradycyjnej receptury od lat. A, że znamy się na tym trochę, to będzie gluten, będzie słodko, będzie kawa, będzie idealnie na każdą porę dnia.

Co do mojego doświadczenia, mogę powiedzieć, o wielkim, małym miejscu z potencjałem. Wiem, bo chwile tam pracowałem, mając jednocześnie przeświadczenie, że to nie koniec.

W Chodzą Słuchy zjesz deser, ciastka, eklery, wszystko na maśle i dobrym, kruchym cieście. Miejsce jest malutkie, posiada w sobie duży stół stworzony z myślą o laptopowcach. Jeżeli chodzi o klimat, to miejsce tworzą osoby pozbawione ambicji, tak właśnie ambicji, co do bycia super hipsterskim miejscem. Jeżeli miałbym podsumować, jest to miejsce bez nadęcia, hipsteriady. Raczej wypijecie tam kawę w dobrej atmosferze bez oceniania, że zjadasz trzecie ciastko. Wpadnijcie.

Następnie miejsce którego jeszcze nie ma w Szczecinie, ale chodzą plotki, że własnie powstaje. Mowa o kultowych naleśnikach Manekin

Jak mówi gazeta Pomorska:

Pierwsza naleśnikarnia „Manekin” powstała pięć lat temu przy ul. Wysokiej. Założył ją Radosław Kozak, który wpadł na ten pomysł podczas swoich podróży, m.in. po Francji i Włoszech, gdzie dania naleśnikowe są bardzo popularne.

– Tam sprzedawane są naleśniki krepsy, podawane w odwrotny sposób niż u nas, czyli stroną zamykaną na górze. Nasz naleśnik jest okrągły, składany i serwowany nieco inaczej. Do niego proponujemy różne sosy – opowiada Piotr Ochocki, kierownik „Manekina” przy ul. Wysokiej.

Idąc za WSzczecinie.pl:

Jak informuje Andrzej Janusz, koordynator sieci Manekin w Polsce, nie zrezygnowano z otwarcia lokalu w naszym mieście, ale prace wyraźnie spowolniły ze względu na sytuację epidemiczną, która nie sprzyja gastronomii. – Jesteśmy na etapie projektowym i wykonujemy prace sprzątające – wyjaśnia przedstawiciel Manekina.

Czy jest więc szansa, że kultowa naleśnikarnia zostanie otwarta jeszcze w tym roku? – Trudno odnieść się do terminu, gdyż jak Pan zapewne nie raz słyszał „z powodu koronawirusa… „. Nas ta kwestia bardzo dotyczy i gdyby nie ta sytuacja bylibyśmy zapewne na innym etapie prac. Nie wiemy, co będzie działo się na jesień tego roku. Jesteśmy dobrej myśli i powoli przystępujemy do prac.

Będąc na miejscu, słyszałem odgłosy młotów pneumatycznych, wiertarek, oraz ciężkiego sprzętu. Mając na uwadze postęp prac nie spodziewam się otwarcia Manekina w tym roku. Ale kto wie. 🙂

Kolejna miejscówka to Kisiel. Koncept śniadaniowo-brunchowy dla wegan i mięsożerców, stworzony przez młode rodzeństwo Kaśkę i Bartka!

Miałem przyjemność poznać Kasie, która jest kosmitką w dobrym znaczeniu tego stwierdzenia. W Kiślu zjesz na słodko. Ciasta oraz ciasteczka, produkowane tam są przez CudaCelestyny. Zjecie tam, śniadania z których będą zadowoleni weganie, wegetarianie, oraz osoby, które lubią zjeść mięso. Burger z szarpaną wieprzowiną czy sałata cobb z kurczakiem, boczkiem, awokado i serem pleśniowym, to tylko niektóre pozycje jakie zjesz w Kisiel.

Należy zaznaczyć, że Kisiel ma swój kolejny punkt na pogodnie, oraz przygotowuje petardę, Szczeciński Festiwal Dobrego Smaku. Wiem z zaufanego źródła będzie to duże miejsce gdzie będzie można zjeść dużo, dobrze, zdrowo i bardzo różnorodnie.

Na pewno nie udało mi się ująć wszystkich nowych miejsc w Szczecinie, ale mimo tego co się dzieje w około nas ciągle powstają nowe miejsca.

To tyle, jeżeli wpadło wam coś w oko, zobaczyliście jakiś nowy baner, restauracje, kawiarnie, lub knajpę, dajcie znać. Co więcej jeżeli szykujesz dla Szczecina coś smacznego odezwij się  napiszemy o tym.

Kategorie
Przepisy

Kaszotto buraczano- marchewkowe

Chodziło ostatnio za mną kaszotto buraczane, jak pomyślałem tak zrobiłem.

Co potrzebujemy:

  1. kasza gryczana jak dla mnie niepalona
  2.  trzy duże buraki
  3. trzy duże cebule
  4. 5 marchewek
  5. mleko kokosowe/ śmietanka/ w zależności czy chcemy zrobić danie wegańskie czy tylko wegetariańskie
  6. ziele angielskie, majeranek, sól, czosnek niedźwiedzi
Na początek gotujemy wywar: kroimy dwie cebule, dwa buraki ścieramy na grubych oczkach, marchewki kroimy w kawałeczki. Gotujemy wywar około godziny.

Kiedy wywar będzie już gotowy, na patelnie wrzucamy łyżkę masła oraz oliwy.

Kiedy tłuszcz będzie już rozgrzany, wrzucamy dwa woreczki kaszy wraz z cebulą. Podsmażamy kaszę wraz z cebulą kilka minut, aż cebula trochę się zeszkli. Następnie wrzucamy pocięte w kostkę buraki, oraz startą marchew. Smażymy kilka minut, następnie kiedy buraki i marchew delikatnie zmięknie, wlewamy trochę wywaru i mieszamy, aż cały wywar wsiąknie w kaszę. Czynność powtarzamy, aż do miękkości kaszy i warzyw. Na koniec dodajemy w zależności od  preferencji mleko kokosowe lub śmietanę. Podajemy posypane, majerankiem, lub czosnkiem niedźwiedzim.

Smacznego 🙂

 

Kategorie
Artykuły

Pijcie kawę (w) Lokalnie!

Kiedy umawiałem się z Sylwią na lunch, zapytałem, czy idziemy na kawę? Odpowiedziała, chodźmy Lokalnie, lubię lokalnie, ale gdzie, powiedziała, chodźmy do „Lokalnie”). Okazało się, że na prawobrzeżu powstała nowa kawiarnia Lokalnie. Postanowiłem wypróbować.

Nie jestem krytykiem kawowym ani kulinarnym tym bardziej. Na podstawie własnych odczuć mogę powiedzieć czy coś jest fajne, czy nie, oraz czy coś jest smaczne. Może na początek co sami mówią o sobie:

Pomysł stworzenia tego miejsca narodził się kilka lat temu, ale w międzyczasie los podarował nam Kafle przy szczecińskim placu Orła Białego. To właśnie tam zdobywaliśmy pierwsze kawowe szlify i wiedzę o prowadzeniu kawiarni speciality. Jednak wciąż powracaliśmy do myśli o kawiarni we własnym domu…

Teraz…

Nadszedł czas na otwarcie własnej kawiarni speciality na prawym brzegu Odry, w naszej małej ojczyźnie, na osiedlu Słonecznym. Nadszedł czas na Lokalnie!
Czerpiąc z dobrych doświadczeń, chcielibyśmy przenieść je na grunt lokalny/Lokalnie:), bliski naszemu sercu i zaoferować okolicznym mieszkańcom wyjątkową kawę po sąsiedzku, w przyjaznym wnętrzu i domowej atmosferze. To właśnie Lokalnie – dobra kawa i świetna miejscówka na prawym brzegu Odry. Do zobaczenia na kawie!

Kawiarnia Lokalnie SzczecinJak się okazuje, wnętrze jest bardzo ładnie urządzone.

Czego można się spodziewać po kawiarni „Lokalnie” na prawobrzeżu? Bardzo dobra kawa, wraz z osobami wiedzącymi jak tę kawę zaparzyć. Kawiarnia oferuje różne ciasta, ciastka, oraz inne desery pasujące do małej czarnej, oraz do puszystego cappuccino.

Jedno jest pewne, prawobrzeże potrzebuje dobrej kawiarni gdzie osoba za barem wie, co to jest kawa, szanuje produkty a tym samym klienta. Miejsce oferuje również mini ogródek na którym można spędzić czas kiedy pogoda na to pozwala. Trochę o najważniejszym czyli o kawie.  Zarówno amatorzy kaw mlecznych, jak i fani czarnego napoju znajda coś dla siebie. Jeżeli znasz świat kaw speciality znajdziesz coś dla siebie. Drip, Chemex, szybki przelew, też tam będą. Jeżeli spieszyć się do pracy wpadnij również po kawę na drogę, opcja na wynos jest również dostępna. Wpadniecie do Lokalnie by wspierać lokalnie?

Przy tej okazji gorąco was zachęcam do wybierania naszych szczecińskich baristów, zamiast wielkich sieciówek. Wiem, że kubek kawy wielkich koncernów to + 50 do lansu na Instagramie, ale czasem więcej lansu dostarczy kubek z kawiarnia, która dba o to co w tym kubku się znajduje. Pamiętajcie, życie jest za krótkie by pic kiepską kawę. Wpadnijcie do Lokalnie.