Kategorie
Ciekawe artykuły Polecamy

Jaglana, nowa bezglutenowa kuchnia w Szczecinie

 

Znacie Jaglaną? Nowa knajpa z dobrym jedzeniem dla ludzi, którzy nie jedzą mięsa oraz starają sie  jadać trochę zdrowiej niż przeciętny Kowalski. Bistro Jaglana na swoim facebooku piszą, że ich dania są bezglutenowe. Jako nieliczni posiadają certyfikat menu bez glutenu. Otwarci są od lipca 2018 roku. Mieszczą się w centrum miasta na alei Piastów 75. Byliśmy tam razem z Radkiem chwilę przed wylotem do Londynu. Kiedy weszliśmy do knajpy, zamówiliśmy wege burgera, curry z banana i dyni, oraz spaghetti wegańskie (pomidory, rukola, orzechy).

Jedzenie

Było bardzo smacznie. Spaghetti nie urwało mi niczego, w sensie było bardzo smaczne: bezglutenowy makaron, pomidory, sos, bazylia. Takie zwykłe spaghetti. Curry z bananem i dyni… oj, co to było za jedzenie. Przywołało mi wspomnienia z Azji, ponieważ miało bardzo orientalny smak. Było świetnie doprawione. Sos był obłędny, jego słodkość, pikantność i wytrawność były doskonale zbalansowane. Sam fakt połączenia banana i curry był zachęcający.

Burger był wyśmienity. Może nie z powodu środka (był przepyszny), lecz z powodu bułki, które Jaglana robi sama. Bułka oczywiście jest bezglutenowa, a do tego bardzo smaczna. Smaczność i bezglutenowość pieczywa dość rzadko chodzi w parze. Jako terapeuta dzieci z autyzmem miałem bardzo dużo styczności z jedzeniem bezglutenowym, zanim stało się modne. Pamiętam pieczywo, które dzieci miały w swoich dietach… nie było zachęcające i do tego napakowane emulgatorami i gliceryną dla zachowania świeżości. Pieczywo w Jaglanej stosowane w burgerach było nieporównywalnie lepsze.

Kiedy chcieliśmy zjeść burrito, okazało się, że niestety wyszło. Podobnie jak kompot. Kiedy jestem w knajpie i dowiaduję się, że coś się skończyło, targają mną ambiwalentne uczucia. Smutek i zgryzota, ponieważ miało się ochotę na to coś. A z drugiej strony uświadamiasz sobie, że to dobrze, bo wszystko jest robione na bieżąco i bez półproduktów. Przynajmniej taką mam nadzieję.

Lokal, obsługa klienta, ceny

Lokal utrzymany jest w klimacie dość surowym. Było zimno 😉 może jakaś awaria ogrzewania? Stoliki, krzesła, pastelowe kolory. Wystrój knajpy mnie nie zaskoczył. Było czysto i schludnie. Obsługa bardzo przyjemna. Ceny dość przystępne. Jest to jedna z niewielu opcji na rynku Szczecina, gdzie można zasmakować w kuchni roślinnej, a do tego w 100% bezglutenowej. Ma to ogromne znaczenie dla osób dotkniętych celiakią, jak i zwykłą nietolerancją glutenu. Moda na żywność bezglutenową trwa już kilka lat, więc Jaglana ma szanse na wstrzelenie się w dobry czas dla swojej działalności.

Minęły już czasy, kiedy kuchnia wegetariańska była nudna, bez smaku i szara jak spalony szpinak. Obecnie kuchnia roślinna czerpie z całego świata, gdzie mięso nie wyraża statusu społecznego, a rośliny są ogromną częścią diety człowieka. Cała Azja, obydwie Ameryki, Meksyk to kopalnia inspiracji dla kuchni wegańskiej i wegetariańskiej. Widać to na rynku ogólnopolskim. Serwis happycow, podaje, że w Szczecinie mamy tylko kilka restauracji gdzie  kuchnia jest tylko wegetariańska, Warszawa ma ich ponad 40. Szczecin jest jednak dość ubogi, jeżeli chodzi o ofertę dla typowych wege świrów. Co prawda mamy niezrównane 5 Smaków na Prawobrzeżu, Jak Malina oraz Prasad na Lewobrzeżu. Reszta to restauracje, knajpy lub inne przybytki z opcjami wege. Tym bardziej na uwagę zasługuje Jaglana jako kolejna miejscówka na mapie Szczecina.

Podsumowanie

Nie mam żadnych argumentów, by odradzać wam odwiedzenia Jaglanej. Mam za to dużo argumentów, by powiedzieć wam, że warto tam pójść:

  • gwarancja jakości,
  • przystępne ceny,
  • brak konserwantów, syfu z marketów:
    • oleju palmowego (mam nadzieję),
    • mrożonek,
    • kiepskiego podejścia do jakości.

Dlaczego tak myślę? Może dlatego, że sami właściciele mają swoje problemy z nietolerancjami oraz poważnie podchodzą do serwowania dobrej jakości.

Idźcie do Jaglanej, dajcie znać, czy wam smakowało. Pozdrówcie ich ode mnie.

Kategorie
Przepisy

Tort pijana wiśnia bez glutenu, bez cukru

fot. Anna Siwiak

Czyż tytuł nie jest zachęcający? Sam fakt, że powstaje tort bez cukru oraz pszenicy warty jest uwagi. Wiec, jeżeli macie w swoim gronie kogoś, kto nie akceptuje w swojej diecie jednych z tych rzeczy, lub obu jednocześnie, to ten tort jest dla was. Tort jest autorski i został stworzony przez Panią dietetyk, która od czasu do czasu podrzuca nam swoje przepisy. Uwaga ważne. Ma mało kalorii, więc nie zgrzeszycie zbyt mocno gdy go zjecie 😉

 

Poznajcie ją:

Anna Siwiak – absolwent Wyższej Szkoły Rehabilitacji w Warszawie na kierunku dietetyka.

Ania prowadzi profil na faceboku , oraz na instagramie 

Dietetyk Ania, zajmuje się kompleksową opieką nad osobami chcącymi schudnąć, zmienić swoje nawyki żywieniowe. Pod opieką Ani znajdują się również osoby z specjalnymi potrzebami żywieniowymi, chorzy na hashimoto, oraz celiaklie. Jeżeli potrzebujecie pomocy dietetyka, nasza Ania dostępna jest na terenie Warszawy oraz jak pewnie zagadacie na terenie całej Polski.

 

 

Wracamy do przepisu. Czego będziemy potrzebować?

Składniki:

Biszkopt
9 jaj
120g mąki jaglanej
15g mąki ryżowej
100g ksylitolu
50g erytrolu

Krem
170g śmietanki 30%
650g twarogu sernikowego
90g erytrolu
20g kakao
17g odżywki białkowej o smaku masła orzechowego
15g gorzkiej czekolady
250g wiśni mrożonych
200g wiśniówki

 

 

Polewa
100g czekolady
50g oleju kokosowego
40g syropu klonowego
10g mleka w proszku
170g mleka 2 %
10g kakao
Przygotowanie:

1. Wiśnie przekładamy do słoika z wiśniówka na ok 1-2 dni.
2. Odcedzamy wiśnie
Biszkopt:
1. Oddzielamy białka od żółtek
2. Białka ubijamy na sztywna pianę, dodajemy po kolei ksylitol, żółtka i przesianą mąkę

3. Pieczemy 50 min w 160 stopniach

Krem:
1. Śmietankę ubijamy z erytrolem, stopniowo dodajemy twaróg i kakao
2. Krem dzielimy na dwie części
3. Do jednej masy dodajemy odżywkę i miksujemy
4. Do masy czekoladowej wrzucamy posiekaną czekoladę

Polewa czekoladowa:
1. Wszystkie składniki łączymy i podgrzewamy, następnie studzimy polewę
Tort:
1. Biszkopt dzielimy na dwie części
2. Pierwszy blat nasączany na to wykładamy krem, dżem i wiśnie
3. Przykrywamy drugim blatem, nasączany, wykładamy krem i polewamy czekoladą
4. Dekorujemy według uznania u mnie są to Fit trufle i maliny.

Zastanawiacie się ile jest tutaj kalorii?

Makro w 100g:
Wartość energetyczna 160 kcal
Białko 6g
Tłuszcze 9g
Węglowodany 15g

Prawda, że te kalorie nie wyglądają jakoś strasznie?  😉