Nocne bieganie w Puszczy, strachy, mary i dziki…

Ostatnio Radek kupił mi czołówkę do biegania nocnego, ze względu na to, że sam reaktywował swoją pasję do biegania. Pomyślałem sobie, może kiedyś? Dziś to „kiedyś” nadeszło. Ubrałem spodenki, czołówkę i pobiegłem. Chciałem podzielić się kilkoma spostrzeżeniami na temat samotnego, nocnego biegania. Nocne bieganie w lesie jest o tyle trudniejsze, …