Teatr w Londynie – Wrażenia z wizyty

Teatr w Londynie
Jak ubrać się do tetru w Londynie? Czy warto odwiedzić londyńskie teatry?

Teatr w polskim myśleniu to miejsce ekskluzywne. Idziemy do teatru, a dzień ten traktujemy jak  święto, samo w sobie. Nie jestem jakimś częstym bywalcem teatrów, lecz miałem kilkanaście okazji być w tatrach Szczecina, raz w warszawskiej Romie. A jak wygląda Teatr w Londynie?

Nasza wizyta w Londyńskim teatrze była prezentem, który dostałem od Radka na urodziny. Zdecydowaliśmy się na Upiora w Operze, ponieważ łączą nas bardzo osobiste wspomnienia sprzed dziesięciu lat z tym musicalem. Bilety zabukowaliśmy w Her Majesty’s Theatre (dosłownie teatr jej Wysokości) potocznie nazywany King’s Theatre.

Bilety

WW Polsce pokutuje mit, że teatr, lub filharmonia to droga sprawa, na którą trzeba wydać czasem kilkadziesiąt złotych, lub nawet sto i więcej. Nie do końca się z tym zgodzę, zdarzało mi się kupić bilet za 20 zł, czasem za mniej. Bilety w londyńskim teatrze na Upiora wahają się od £30 do £220. Wszystko zależy, gdzie chce się siedzieć. Zamieszcza zrzut ekranu z przykładowej rezerwacji w grudniu. Jak widać, bilety mają duży rozstrzał. My siedzieliśmy przy samej scenie. Jak się wychyliliśmy, pod swoimi nogami widzieliśmy orkiestrę, co miało swój magiczny urok. Mogliśmy zobaczyć jak skrzypek w przerwie między spektaklem, gra sobie na telefonie w scrabble ( ciekawe ile razy już widział Upiora)

Teatr w Londynie: Wrażenia

Jak pisałem wcześniej, dla nas pójście do teatru było świętem. Ubieraliśmy się ładnie, koszula, ładne buty, spodnie w kancik no ogólnie rzecz biorąc, elegancik. Po przyjściu zobaczyliśmy napis: House Full,  co  oznaczało  pełną  salę. Jednak nie przejmowaliśmy się tym ponieważ bilety były zabukowane już dużo wcześniej.

Teatr w Londynie: Ubiór

Poszliśmy do szatni (£2) pozostawić swoje płaszcze. Byłem bardzo zaskoczony ubiorem ludzi. Większość ludzi była ubrana dość swobodnie, by nie powiedzieć, codziennie. Co więcej, cześć ludzi niosła ze sobą siatki z zakupami, papierowe torby ze sklepów odzieżowych. Ludzie wyglądali, jak by wracając z zakupów, po bardzo krótkim namyśle, postanowiło wstąpić na musical. Trafiło się też kilka osób w dresie :). Jak widać, standardy ubioru w Anglii i Polsce różnią się diametralnie.

A może wino, może chipsy?

Przed rozpoczęciem musicalu można było się zaopatrzyć w lampkę/ butelkę wina lub piwa. Drinki bezalkoholowe były także dostępne w barze. Co więcej, swoje drinki można było zabrać na salę. Jeżeli kupowałeś całą butelkę wina, dostawałeś wielorazową foliową torbę, do której pani wsypywała lód, by twoje wino pozostawało zimne. Wszelkie przekąski można było zabrać również na sale. Ktoś może spytać, a szeleszczenie torebek? Mam wrażenie, że wszystko zostało dopracowane, by odbiór przedstawienia przebiegał bez zakłóceń. Torby oraz opakowania przekąsek były z takiego rodzaju folii, który nie szeleścił. Sprytnie prawda? Lampka wina kosztowała nas £9 więc dość znośnie za piwo w Pubie zapłacimy około £5-6). Ciekawe jak zareagowała by obsługa w Polsce kiedy chcielibyśmy wnieść drinka zakupionego wcześniej, a może tak jest? Może w Polsce można wnosić alkohol zakupiony w barze?

 Sala, spektakl

Po wejściu przywitał nas scena, na której były rekwizyty przykryte płótnami. Odniosłem wrażenie, że scena jest bardzo mała jak na spektakl, który miał się odbyć. Miałem wspomnienia z Romy, gdzie był rozmach, scena była ogromna, było mnóstwo rekwizytów zmieniających się co chwila. Chwilę przed rozpoczęciem zostaliśmy poinformowani o zakazie filmowania, wyciszeniu telefonów i tym podobnych rzeczach, światła zgasły i zaczęło się przedstawienie. Jeżeli nie widzieliście nigdy Upiora w Operze, musical rozpoczyna się od licytacji starych przedmiotów, więc jest mrocznie i ciasno. Zaraz potem, następuje wielkie WOW.

Nie będę wam zdradzać, co wywołało u mnie ten efekt WOW. Jednak, jeżeli pamiętacie w swoich głowach to dziecięce uczucie, kiedy wasza szczęka otwiera się szeroko, oczy wychodzą z orbit i nie możesz się nadziwić, jak i co się właśnie wydarzyło, to właśnie takie emocje będą wam towarzyszyć. Przepiękny musical, warty zobaczenia. Niesamowita gra świateł, rekwizytów, płócien oraz teł, jednym słowem magia teatru. Doświadczenie oglądania go w teatrze, którego właścicielem jest Andrew Lloyd Webber, będący trzekompozytorem Upiora w Operze, mówi samo z siebie. Mam nadzieje, że to nie ostatnia wizyta w teatrach Londynu. Może warto zaplanować wizytę w Londynie, choćby tylko po to by zobaczyć musical Upiór w Operze? Zapraszam.

Nie zapomnij kliknąć w nasz profil na FB bądź na bieżąco. 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *